Na bezsennej nocy poraz pierwszy byliśmy w 2006 roku. Jednak wtedy jeszcze nie jako zespół, a zupełnie niezrzeszona grupa znajomych. Nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji przebywać wśród takiego ogromu młodych ludzi z różnych kościołów chrześcijańskich, oczekujących zmartwychwstania Chrystusa. Niesamowita atmosfera tej jednej nocy w roku oraz wszystko to, co wtedy się tam działo, cudowny koncert grupy CME, wraz z którą wszyscy zebrani uwielbiali Boga śpiewem, w naszej pamięci zakorzenił się bardzo mocno. I tak pewnego dnia rok później, Karol powiedział nam, że zostaliśmy poproszeni o poprowadzenie śpiewu na Bezsennej Nocy 2007. Na początku towarzyszył nam wielki szok, może nawet trochę zwątpienie i strach czy podołamy takiemu wyzwaniu, ale postanowiliśmy spróbować i w tym roku czynniej uczestniczyć w imprezie, która niegdyś na nas wywarła takie wrażenie i miała z pewnością kluczowy wpływ na zmianę sposobu postępowania i postrzegania świata przez wielu ludzi, przebywających tam wówczas poraz pierwszy. Wystąpiliśmy przed ogromną ilością ludzi (ok. 2 tys.), którzy razem z nami poprzez swoją pieśń, wznosili swoje serca i wielbili Boga. Niesamowite doświadczenie- brać udział w wielkim dziele Bożym i szczególnie w takich momentach poczuć Jego obecność wśród nas , jednoczącą wszystkie serca i kierującą myśl do nieba.